
..
ale niech sie skonczy...
dziesiatk razy przerabiane rozstanie kolejny raz drazni.....
sprytne rozwiazania - lepiej milczec niz zbyt wiele powiedziec.......
uwielbienie widoczne w oczach,dloniach,ciele calym.
zasypialam z mysla ze on tu jest..
to minie wszystko.
wroc...
taka spokojna jestem......
tam gdzie tak zwariowalam kilka miesiecy temu..
w drugiej
.
ja nie potrafie , nie moge-przywlaszczac sobie kiedy niepewnosc czuje.
a ja go uwielbiam ..
slow nie chcialabym zadnych..
pozbylam sie go i nie przygarne znow namiastki..
mimo tylu la wlasciwie sie nie znamy.
nastepny jest milczacy i stlumiony.
niepotrzebnie.
dotykal tak jak dotyka sie kogos za kim teskni sie kilkanascie lat.
a potem -nie-tylko-on-